Kancelaria transportowa » Artykuły » Odszkodowanie za ciężarówkę w leasingu - jak nie stracić na wycenie wraku po wypadku

Odszkodowanie za ciężarówkę w leasingu – jak nie stracić na wycenie wraku po wypadku

8 czerwca, 2026
Odszkodowanie za ciężarówkę w leasingu - jak nie stracić na wycenie wraku po wypadku

Wypadki zdarzają się nawet najlepszym kierowcom. Ale w transporcie często to nie stłuczka jest największym problemem – tylko późniejsze rozliczenia z ubezpieczycielem. Gdy ciężarówka jest w leasingu, każdy błąd w wycenie szkody może oznaczać dziesiątki tysięcy realnych strat, mimo że kierowca nie zawinił w niczym.

Dokładnie w takiej sytuacji znalazła się firma transportowa, która trafiła do naszej kancelarii. Szkoda w pojeździe po poważnym zdarzeniu drogowym została zakwalifikowana jako szkoda całkowita. Ubezpieczyciel sprawcy oszacował wartość pozostałości pojazdu na 75 000 zł i o tę kwotę zmniejszył wypłatę odszkodowania.

Problem? Na rynku nikt nie chciał zapłacić nawet zbliżonej ceny za wrak pojazdu. Realne, możliwe do uzyskania oferty oscylowały w okolicach 30 000 zł. Różnica – 45 000 zł – miała zostać po stronie naszego Klienta.

Jak powiedział nam właściciel firmy:

„Wypadek to w transporcie ryzyko wpisane w pracę. Ale nie spodziewałem się, że największy problem nie będzie na drodze, tylko na biurku u likwidatora szkód.” Klient, przed podjęciem działań

Co było istotą sporu?

Pytanie było proste, choć miało ogromne konsekwencje:

Czy ubezpieczyciel może pomniejszyć odszkodowanie o wartość wraku, której nikt realnie nie zapłaci?

Branżowa praktyka jest jasna – nie może.

Wartość pozostałości musi wynikać z realnych transakcji, a nie z tabel, algorytmów czy wewnętrznych estymacji. Tymczasem:

  • nie było ani jednej oferty zakupu na 75 000 zł,
  • ubezpieczyciel nie przedstawił nowej, wiążącej propozycji,
  • realna cena rynkowa wynosiła ok. 30 000 zł.

To oznaczało jedno: odszkodowanie zostało zaniżone kosztem poszkodowanego.

Co zrobiliśmy?

Po przejęciu sprawy:

Najpierw przeanalizowaliśmy całą dokumentację szkody – decyzję ubezpieczyciela, raport rzeczoznawcy, korespondencję z leasingiem i oferty sprzedaży pozostałości. Następnie przygotowaliśmy stanowisko prawne, w którym jasno pokazaliśmy, że wycena wraku musi opierać się na faktycznie możliwej do uzyskania cenie sprzedaży, a nie na oczekiwaniach likwidatora.

Odwołaliśmy się do przepisów i orzecznictwa, a także wskazaliśmy, że obecna wycena prowadzi do tzw. szkody wtórnej – czyli do nieuzasadnionego zubożenia poszkodowanego.

Rozpoczęliśmy negocjacje. Po kilku tygodniach intensywnej wymiany pism ubezpieczyciel zmienił stanowisko.

Jak powiedział jeden z naszych prawników, który prowadził sprawę:

„Różnica między teorią i praktyką jest prosta: albo ktoś naprawdę zapłaci 75 tysięcy za wrak – albo ta kwota musi zostać zweryfikowana. Tu nie było żadnych wątpliwości.” – Radca prawny prowadzący sprawę Maurycy Kieruj

Efekt

Ubezpieczyciel skorygował wycenę i przyjął realną wartość pozostałości 30 000 zł. Klient otrzymał dopłatę 45 000 zł, dzięki czemu szkoda mogła zostać rozliczona bez strat finansowych, a leasing zamknięty w normalnym trybie.

„Finalnie wyszliśmy z tego bez straty. Szczerze – samodzielnie nie mielibyśmy na to szans.” – Klient po rozstrzygnięciu

Co pokazuje ta sprawa?

To jedna z najczęstszych pułapek w rozliczaniu szkód całkowitych – szczególnie w firmach transportowych pracujących na leasingach. Wysoka, „teoretyczna” wartość wraku może w pozycji tabelki wyglądać dobrze – ale w praktyce oznacza realną stratę.

Dlatego najważniejsze jest:

  • nie akceptować decyzji „z automatu”,
  • zweryfikować rynek i możliwe oferty,
  • reagować szybko, zanim decyzja stanie się ostateczna.

Bo w wielu przypadkach – tak jak tutaj – właściwe działania potrafią zmienić wynik o dziesiątki tysięcy złotych.

Od lat pomagamy firmom transportowym i spedycją w sporach z kontrahentami. U nas wszystko załatwisz wygodnie online - koniec z telefonami i mailami. Sprawy Twojej firmy prowadzisz online - w Aplikacji Kancelarii.

Powiązane artykuły:

Zlecaj sprawy przez
Aplikację kancelarii

Skup się na tym, co najważniejsze - kwestie prawne zostaw nam.

Koniec z telefonami i mailami. Sprawy Twojej firmy prowadzisz online - w Aplikacji Kancelarii.

Odzyskuj pieniądze, zlecaj porady, sprawdzaj szczegóły i pisz wiadomości na czacie.

Napisz do nas

lub

zadzwoń na infolinię









    Administratorem Twoich danych osobowych, przekazanych w powyższym formularzu jest Transcash Kancelaria Prawna Malina-Stawska Sp.k. z siedzibą we Wrocławiu (kod pocztowy 53-146), przy ul. Racłwickiej 2-4, NIP 896 158 82 86. Dane przetwarzane są zgodnie z Polityką prywatności - przesyłając powyższy formularz oświadczasz, że zapoznałeś się z jej treścią.





    Logo TC Kancelaria prawna
    Obserwuj nas:
    © 2022 tckancelaria.eu | Polityka prywatności
    Design Proformat
    Wypełnij formularz, by pobrać artykuł.
    Zgody*
    Administratorem Twoich danych osobowych, przekazanych w powyższym formularzu jest Transcash Kancelaria Prawna Baranowski Sp.k. z siedzibą we Wrocławiu (kod pocztowy 53-146), przy ul. Racłwickiej 2-4, NIP 896 158 82 86. Dane przetwarzane są zgodnie z Polityką prywatności - przesyłając powyższy formularz oświadczasz, że zapoznałeś się z jej treścią.
    Dziękujemy za wypełnienie formularza.