Umowa prorogacyjna – umowa o właściwość sądu

16.12.2019

Czasami zdarza się tak, że ze swoim kontrahentem nie do końca możemy się porozumieć w kwestiach zawodowych. Decydujemy się wtedy na przekazanie sprawę na etap sądowy, ale jak się do tego zabrać?

W sytuacji gdy chcemy skierować do sądu pozew o zapłatę przeciwko nierzetelnemu kontrahentowi, musimy zastanowić się, który sąd  będzie miejscowo właściwy do rozstrzygnięcia sprawy. W praktyce najczęściej zdarza się, że właściwość sądu ustalana jest według miejsca zamieszkania bądź siedziby pozwanego. I tak na przykład, gdy pozywamy spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, która ma siedzibę w Rzeszowie, właściwy miejscowo dla rozstrzygnięcia sprawy będzie sąd mający siedzibę w ww. mieście (Sąd Rejonowy bądź Sąd Okręgowy, w zależności od wartości przedmiotu sporu). 

Strony posiadają również możliwość ustalenia w umowie, jaki sąd będzie właściwy w przypadku sporów wynikających z tej danej umowy lub sporów mogących z niej wyniknąć. Na powyższe zezwalają bowiem przepisy postępowania cywilnego, które mówią, że:

Strony mogą umówić się na piśmie o poddanie sądu pierwszej instancji, który według ustawy nie jest miejscowo właściwy, sporu już wynikłego lub sporów mogących w przyszłości wyniknąć z oznaczonego stosunku prawnego. Sąd ten będzie wówczas wyłącznie właściwy, jeżeli strony nie postanowiły inaczej lub jeżeli powód nie złożył pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Strony mogą również ograniczyć umową pisemną prawo wyboru powoda pomiędzy kilku sądami właściwymi dla takich sporów”. 

Taką umowę nazywamy umową prorogacyjną. Warto więc zaznaczyć, iż, by umowa dotycząca sądu właściwego miejscowo była ważna i obowiązywała strony, musi być ona zawarta w formie pisemnej. Oznacza to, że każda ze stron umowy musi ją własnoręcznie podpisać. Nie jest przy tym konieczne by ww. umowa zawarta była w formie szczególnej, tj. na przykład w formie aktu notarialnego. Wystarczy zwykła forma pisemna. Nieważna natomiast będzie umowa prorogacyjna zawarta ustnie lub za pośrednictwem korespondencji mailowej. 

Przenosząc powyższe na grunt transportu, należy podkreślić, że niepodpisane (a często również przesłane drogą mailową) zlecenie transportowe nie spełnia wymagań formy pisemnej. Zawarty w taki zleceniu zapis o sądzie miejscowo właściwym do rozpoznania sporu będzie więc nieważny, pomimo tego, iż strony będą związane innymi postanowieniami takiej umowy (dla zawarcia umowy przewozu nie jest wymagana szczególna forma, może być ona zawarta nawet ustnie, jednak takie zawarcie umowy, może rodzić problemy dowodowe na etapie ewentualnego postępowania sądowego). 

 

Co oznacza dla przewoźnika fakt, iż umowa prorogacyjna zawarta w zleceniu transportowym jest nieważna? 

Niejednokrotnie jest to sprawa istotna. W takiej bowiem sytuacji przewoźnik może skierować sprawę do sądu miejscowo właściwego dla swojego miejsca zamieszkania. Jest to o tyle ważne, że w razie gdy sąd prowadzący sprawę uzna za konieczne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania przewoźnika (powoda), to nie będzie on musiał jechać do sądu oddalonego często o dziesiątki bądź setki kilometrów od miejsca swojego zamieszkania/siedziby (umowy zawierane są przecież z kontrahentami mającymi swoje siedziby na terenie całego kraju). 

Powyższe dotyczy również ewentualnych świadków, którzy często zamieszkują w rejonie danego przewoźnika i łatwiej im w razie potrzeby dotrzeć do najbliższego sądu. Kierując sprawę na drogę postępowania sadowego, by uzyskać należność, której w polubowny sposób uzyskać się nie udało, warto więc mieć na względzie czy zapis zawarty w umowie przewozu nie jest nieważny.

 

Autorem artykułu jest Radca Prawny, Katarzyna Golec-Kuś z Transcash Kancelarii Prawnej Niedźwiecki Łazarewicz sp.k.

 

Udostępnij na:

fb